Darkstore

Jak wygląda dark store od środka?

Dark store, pojęcie coraz częściej pojawiające się w wiadomościach. Zarówno codziennych jak i biznesowych. Jednak właściwie co to takiego? Jak wygląda? Czym różni się od dotychczas funkcjonujących sklepów oraz magazynów?

Pytań na temat nowego konceptu sklepu a właściwie nowego podejścia do organizacji logistyki w handlu detalicznym jest wiele. Równie wiele jest niepewności w kwestii tego w jaką stronę pójdzie ewolucja sklepów cieni.

Niemniej możemy być pewni, że koncepcja dark store zostanie z nami na lata. Coraz więcej firm prowadzi swoje operacje w tym modelu i nie są to tylko start-up’y takie jak JOKR, Gorrilaz, Getir, czy Lisek.

Do wyścigu o dołączają również znaczące firmy. Pośredno, jak Carrefour, który zainwestował w Cajoo, francuskiego detaliste oferującego dostawy w 15 minut. Bezpośrednio jak Auchan, który testuje swój własny dark store w Bordeaux we Francji.

Bądź przeobrażając swój model biznesowy jak Glovo, które pozyskało 100 mln EUR na stworzenie sieci sklepów cieni (podobne decyzje choć na mniejszą skalę zapadły również w Wolt oraz Bolt).

Jeżeli w grę wchodzą inwestycje tego poziomu oraz zmiany modelu działania firm to jak mówi mądrość ludowa – coś musi być na rzeczy. Warto więc zrozumieć czym jest dark store.

Czym jest dark store?

Wbrew pozorom dark store zazwyczaj nie wygląda jak na zdjęciu, które wykorzystałem jako obrazek wyróżniający w tym wpisie. Kadr pochodzi z kampanii reklamowej sieci kawiarni Tim Hortons w Kanadzie i nie ma nic wspólnego z obecnym wyglądem sklepów cieni.

Dark store to pojęcie, które pierwotnie wykorzystano do opisu centrum realizacji zamówień otwartego przez Tesco w 2009 roku w Anglii. W tamtym czasie zamówienia składane przez Internet obsługiwane były przez Tesco ze sklepów stacjonarnych co przy rosnącej skali prowadziło do szeregu nieefektywności.

The Daily Telegraph opublikował artykuł zawierający informacje, że Tesco obsługuje 475 000 zamówień online rocznie i potrzebuje odciążyć swoje sklepy z obsługi sprzedaży w tym kanale.

Źródło: Tesco to open customer-free 'dark stores’. The Daily Telegraph

Dark store nie jest więc pojęciem nowym. W wybranych lokalizacjach funkcjonuje już kilkanaście lat. Skokowy wzrost zainteresowania modelem dark store nastąpił jednak dopiero w trakcie pandemii koronawirusa, która rozpoczęła się w roku 2020.

Sieci handlowe stanęły przed wyzwaniem. Z jednej strony odpływ klientów ze sklepów stacjonarnych. Z drugiej wzrost sprzedaży online rzędu 40% lub więcej w wybranych kategoriach.

Wiele sieci zmuszonych zostało do zamknięcia części placówek. Niektóre jednak, jak na przykład Whole Foods, Kroger, Nespresso, utrzymały operacje w dotychczasowych lokalizacjach przekształcając swoje sklepy w sklepy cienie właśnie.

W skrócie można więc powiedzieć, że dark store to zazwyczaj niewielkie, miejskie, centrum realizacji zamówień. Czasami powstałe na bazie wcześniej funkcjonującego sklepu. Niedostępne dla klientów. Skupione wyłącznie na obsłudze kanału online.

Źródło: Materiały prasowe Wolt

Z zewnątrz może być natomiast bardzo kolorowe. Witryna takiej placówki wciąż może pełnić funkcje marketingowe czego przykładem jest chociażby widoczny na zdjęciu oddział Wolt.

Wygląd zewnętrzny jednak nic nie mówi o tym jak funkcjonuje dark store. W czym różni się tego typu centrum realizacji zamówień od swoich większych kuzynów?

Zajrzyjmy za kurtynę Getir

Wiele ze sklepów prowadzących operacje w modelu dark store to start-up’y. Wciąż potrzebują kapitału na wzrost. Poszukują inwestorów oraz nowych klientów. Dlatego dzielą się w materiałach prasowych zdjęciami. Czasem nagraniami video.

Skorzystajmy więc z okazji i zajrzyjmy za kurtynę. Zobaczmy od kuchni operacje jakie zachodzą w dark store należącym do Getir.

Getir rozpoczął działanie w 2015 roku w Turcji. W chwili gdy piszę ten tekst funkcjonuje również w kilku miastach w Wielkiej Brytani a także w Amsterdamie, Berlinie i Paryżu. Planuje dalszą ekspansję w USA.

Widoczne niżej zdjęcia, autorstwa Katja Staple z Sifted, pochodzą z Londynu gdzie Getir posiada 11 lokalizacji. Prezentowany oddział znajduje się pod łukiem wiaduktu kolejowego w dzielnicy Battersea.

Pracuje tam 20 osób. Troje wewnątrz przy kompletacji zamówień oraz prowadzeniu rejestru a reszta rozwożąc dostawy elektrycznymi skuterami. Wszyscy, w przeciwieństwie do większości sklepów działających w qCommerce, na umowie o pracę.

Źródło: Materiały prasowe Getir. Pierwotna publikacja Sifted.

Wnętrze na pierwszy rzut oka nie różni się od standardowego sklepu typu convenience. Przejścia pomiędzy regałami są może nieco węższe lecz poza tym można ulec wrażeniu, że znajdujemy się w placówce handlowej.

Jednak nie ma klientów. Obsługa sama zbiera produkty z półek, skanuje, a następnie pakuje w markowe torby i przekazuje kierowcom na ladzie zastępującej kasę.

Wszyscy pracują w równym tempie ponieważ od osiąganej wydajności zależy premia. Osoba kompletujaca zamówienia może otrzymać dodatkowe 3 GPB na godzinę więcej jeżeli pracuje odpowiednio wydajnie i nie popełnia błędów jakościowych.

Getir oferuje około 1500 produktów. Wyposażenie sklepu sprowadza się do komputera, kilku przenośnych skanerów, oraz regału z ładowarkami do akumulatorów wykorzystywanych w skurterach.

Cały proces jest w zasadzie manualny. Nie zastosowano żadnej automatyzacji ani szczególnych rozwiązań wspierających pracę człowieka. Jak określił to Turancan Salur, General Manager Getir UK:

“The current automation solutions are built for very large fulfilment centers. When there are solutions that come onto the market that work for smaller spaces, we want to be the first ones to try them out.” 

Dark store to magazyn czy sklep?

Przeglądając dostępne zdjęcia oraz opis procesu przedstawiony przez Getir śmiało można stwierdzić, że dark store to rzeczywiście bardziej magazyn niż sklep w tradycyjnym słowa tego znaczeniu.

Podobieństwo do sklepu polega przede wszystkim na lokalizacji w centrum aglomeracji miejskiej oraz powierzchnii. Sklepy cienie stanowią zazwyczaj placówki o rozmiarach od stu do stu kilkudziesięciu metrów kwadratowych.

Chociaż patrząc na materiały prasowe niektórych sieci handlowych można dojść do wniosku, że rozmiar przestaje być cechą szczególną sklepów cieni. Countdown otworzył w Nowej Zelandii dark store o powierzchnii 3500 m2 a hiszpańska Mercadona już w 2018 roku zleciła budowę miejskiego centrum realizacji zamówień o powierzchnii 13000 m2.

Źródło: Materiały prasowe Mercadona & Countdown.

Również brak automatyzacji wspomniany przez managera zarządzającego Getir nie jest cechą odróżniającą sklepy cienie od większych obiektów magazynowych.

Z jednej strony wiele centrów dystrybucyjnych i realizacyjnych wciąż nie jest zautomatyzowanych. Z drugiej, tacy producenci wyposażenia jak Swisslog czy Takeoff Technologies oferują coraz mniejsze automatyczne moduły magazynowe.

Najmniejszy wariant Swisslog Autostore zdolny obsłużyć do 1000 zamówień dziennie może zostać zbudowany już na powierzchnii 1500 m2. Stosowane wyposażenia świadczy więc raczej o wizji na organizację logistyki (lub możliwościach finansowych firmy) niż o typologii wykorzystywanych obiektów.

Źródło: Materiały prasowe Swisslog.

Ceny automatycznych magazynów do niskich nie należą. Grocery Dive powołując się na informacje od kilku producentów szacował, że przed pandemią jeden obiekt tego typu kosztował od 8 mln do 10 mln USD.

Wciąż mniej niż pełno wymiarowe centrum logistyki eCommerce, którego koszty potrafią osiągnąć 100 mln USD (lub więcej). Niemniej trzeba pamiętać, że pokrycie jednego miasta siecią sklepów cieni wymaga zazwyczaj przynajmniej kilkunastu takich budynków.

Dark warehouse to nie to samo!

Na koniec chciałbym jeszcze wyjaśnić, że chociaż dark store to rzeczywiście magazyn to nie należy mylić tego formatu z tak zwanym dark warehouse.

Centra logistyczne typu dark warehouse to obiekty, który nie wymagają oświetlenia ze względu na brak obecności ludzi w ich wnętrzu.

W przeciwieństwie do dark stores zawsze są niemalże w pełni są zautomatyzowane. Tworzone są dla produktów potrzebujących utrzymania szczególnych warunków przechowywania.

Na przykład stałej temperatury w przedziale od -4C do -24C oraz otoczenia o zmniejszonej zawartości tlenu. Brzmi interesująco? Omówienie tego typu magazynów to jednak temat na oddzielny wpis.

Tymczasem zachęcam Cię do zapisania się na newsletter Logistyka po prostu. Zapisując się będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi trendami w zarządzaniu łańcuchem dostaw oraz nowościami na blogu.

Jeżeli po przeczytaniu, któregokolwiek z nich zechcesz indywidualnego wsparcia w wyborze systemu – nie wahaj się – skontaktuj się ze mną bezpośrednio. Zawsze znajdę czas na podzielenie się swoim doświadczeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *