praca w logistyce

Praca w logistyce. Czy dobrą ścieżką podążam?

Praca w logistyce to coraz częściej świadomy wybór ludzi będących na początku swojej drogi zawodowej. Jednak wielu wciąż zastanawia się jak zaplanować swoje kroki. W szczególności jeżeli myślą o bardziej odpowiedzialnych rolach.

Akurat na ten ostatni temat pisałem już jakiś czas temu ponieważ sam myślałem co wybrać. Pozostałe jednak pozostawiłem bez odpowiedzi.

Realne rozterki

W tym tygodniu postanowiłem natomiast nadrobić zaległości. Napisał do mnie jeden z Czytelników – Artur Zawadzki. Za jego zgodą przytoczę tutaj pierwszą wiadomość, którą do mnie wysłał.

Witam,

Od jakiegoś czasu śledzę Twój blog i bardzo mi przypadł do gustu. Mam jednak kilka pytań odnośnie kariery w logistyce i jako osoba mniej doświadczona chciałbym Cię o coś zapytać.

Aktualnie pracuje w logistyce jednak zaczynałem od specjalisty ds. transportu. Później pracowałem jako specjalista ds. spedycji, następnie jako specjalista ds. logistyki, a aktualnie jako starszy specjalista ds. logistyki i planowanie produkcji.

Pierwsze moje pytanie czy dobrą ścieżką podążam ? Czy z takim doświadczeniem mogę za około 2 lata szukać pracy jako manager? lub kierownik w dziale związanym z logistyką?

Obawiam się tego, że mimo fascynacji logistyką i dość dobrego doświadczenia, nie mam kierunkowego wykształcenia. Ukończyłem magisterkę na AWF. Dlatego zdecydowałem, że od października idę na studia podyplomowe z logistyki.

Myślisz, że to dobry pomysł? Kierunek jaki chciałbym wybrać to Manager Logistyki.

Pozdrawiam
Artur

Po przeczytaniu tego uświadomiłem sobie, że chociaż cyfrowe bliźniaki oraz systemy do planowania w logistyce są ważne to mam jednak jeszcze coś czym mogę się podzielić.

Praca w logistyce czyli…

Co więc odpowiedziałem Arturowi? Poniżej zamieszczam większość swojego wywodu. Mam nadzieję, że pisząc o tym na blogu pomogę kilku osobom więcej.

Dobrze, że blog przypadł Ci do gustu. Patrząc na opis twojego dotychczasowego doświadczenia mogę stwierdzić, że właśnie do takich osób pisze. Takich, którym praca w logistyce, łańcuchu dostaw, wydaje się interesująca. Takich z ambicją aby zrobić coś więcej.

Niestety, a może na szczęście, nie ma jednej drogi do stanowiska managerskiego. Twoje dotychczasowe doświadczenie rzeczywiście daje podstawy merytoryczne aby z czasem zarządzać logistyką a być może i łańcuchem dostaw.

Jednak dużo zależy również od organizacji bo nie w każdej logistyka i łańcuch dostaw stanowi to samo. Czytałeś jeden z pierwszych moich artykułów – Jaka jest różnica między łańcuchem dostaw a logistyką?

W jednej organizacji, w której nastąpił outsourcing magazynu (firma korzystać z operatora logistycznego) twoje doświadczenie merytorycznie wystarczy. W innej, w której trzeba zarządzać dużymi zespołami magazynowymi raczej nie.

Natomiast w każdej największą różnica między specjalista a managerem to nie staż pracy, doświadczenie, czy wiedza merytoryczna. Oczywiście im jako manager wiesz więcej o obszarze, którym zarządzasz tym lepiej. Jednak spójrzmy prawdzie w oczy na pewnym poziomie dojdziesz do momentu kiedy nie będziesz wiedział wszystkiego.

Możesz mieć głównie doświadczenie z transportu a zarządzać całym łańcuchem, łącznie z produkcją, albo na odwrót wiedzieć z własnego bezpośredniego doświadczenia o co chodzi na magazynie oraz przy planowaniu aczkolwiek o transporcie mieć tylko ogólne pojęcie.

W każdym z tych przypadków możesz być dobrym lub więcej świetnym managerem logistyki.

Różnica między specjalistą a managerem

Pracując jeszcze w Avon Cosmetics jako specjalista mówiąc kolokwialnie ogarniałem w zasadzie wszystko za swojego ostatniego szefa. Układałem grafik pracy naszego zespołu planistów, potwierdzałem urlopy, gasiłem pożary pomiędzy nami a innymi zespołami.

Doszło do tego ponieważ byłem zaangażowany. Wiedzą o narzędziach zacząłem przerastać kolegów i koleżanki, którzy pracowali tam kilka lat więcej ode mnie. Gdy trzeba było wziąć coś do zrobienia zgłaszałem się. 

W efekcie koledzy i koleżanki zaczęli przychodzić do mnie o radę a czasem po akceptację tego co zamierzali zrobić. Do dziś pamiętam jak zauważyłem, że działamy w jakimś innym układzie. Piotr, jakieś 5 lat starszy ode mnie, zapytał:

– Adam, nie zmieścimy się na ten snapshot w czasie. Muszę obniżyć prognozę o 4% a nie mam czasu na analizę w jaki sposób zrobić aligment między top a bottom. Mogę liniowo dojść do celu?

Jednym słowem pytał o akceptację zmniejszenia jakości planu na następny okres. O coś co akceptował nasz manager, którego również mógł pójść zapytać. Jednak w którymś momencie, nie wiadomo kiedy, uznał mnie za kogoś pomiędzy.

Oficjalnie nie managera aczkolwiek kogoś kto powinien być poinformowany pierwszy. Tego typu sytuacje powtarzały się również przy propozycjach zmian procesów, przy projektach, przy rozmowach wyżej.

Nasz dyrektor, czyli szef mojego szefa, zauważył co się dzieje jak na spotkaniu ktoś z zespołu spytał się czy „Adam o tym wie”.

Reasumując, stoję na stanowisku, że aby być managerem musisz najpierw zacząć myśleć i działać jak manager:

  • brać odpowiedzialność za swoje (oraz innych) działania ponieważ jako osoba doświadczona pomagasz koleżankom i kolegom
  • być proaktywny, myśleć o tym co zrobicie jako zespół zanim „to” Was trafi a jeżeli trzeba przy przygotowaniu mieć zasoby, których nie masz to zgłaszać taką potrzebę komuś wyżej
  • pracować na cel całej firmy a nie tylko swój, lub swojego zespołu, ponieważ manager odpowiada za koordynację pomiędzy funkcjami w firmie (albo jeszcze szerzej poza organizacją)
  • przeliczać (wyrażać ilościowo) to co robicie, myśleć w kategoriach celów oraz wyników w porównaniu do zaangażowanego wysiłku lub zainwestowanych środków firmy

Możesz oczywiście pomyśleć, że wysokie mam wymagania. Owszem mam. Zarówno względem siebie jak i ludzi, z którymi pracuje. Uważam, że najpierw trzeba mieć wyniki a dopiero później można liczyć na coś więcej dla siebie.

Kiedy mogę liczyć na awans?

Kiedy myślisz w ten sposób wtedy stajesz się managerem. Bez względu na to czy firmie masz „manager” przed nazwiskiem czy nie. Wtedy albo będzie to zauważone w organizacji, albo trzeba się o to upomnieć,  czyli po prostu zapytać swojego obecnego przełożonego – jakie mam widoki na awans, w jakim czasie, ewentualnie co jeszcze powinienem zrobić.

Owszem, co jeszcze, ponieważ nie zawsze znajdujemy się w sytuacji, że nasz szef również przygotowuje się do zmiany i zwolni miejsce. Być może nawet jeżeli masz otwartą drogę do awansu to nie w ramach swojego obecnego zespołu.

Może trzeba będzie zmienić zespół albo lokalizacje i wyprowadzić do innego miasta lub kraju.

Jeżeli na przedstawione pytanie dostaniesz konstruktywną odpowiedź to pracujesz nad dopięciem planu, który sobie wypracujecie. Jeżeli odpowiedź nie będzie konstruktywną to cóż właśnie otrzymałeś informacje, że pora poszukać innej pracy.

Sam tak zrobiłem gdy jakiś czas później na rozmowie rozwojowej usłyszałem od naszego dyrektora, że jestem gotowy aczkolwiek muszę poczekać rok a może dwa bo… mamy obecnie komplet managerów a jeszcze dwie osoby wrócą wkrótce z urlopu macierzyńskiego.

Z perspektywy czasu doceniam szczerość Timura. Wtedy nie nazwałbym naszej rozmowy konstruktywną. Natomiast teraz gdy sam jestem dyrektorem operacyjnym wiem, że zrobił najlepsze co mógł.

Jasno powiedział mi na co mogę liczyć. Jednocześnie w pełni docenił moją pracę, zdobytą wiedzę, oraz umiejętności. Wiedział, że mogę w efekcie odejść. Wolał jednak podjąć takie ryzyko niż zwodzić mnie.

Takie podejście to jedna z cech, które odróżniają lidera od managera. Praca w logistyce wymaga wielu umiejętności przywódczych. Chociaż nie każdy manager jest liderem a nie każdy lider managerem.

Czy studia są potrzebne?

Owszem wykształcenie kierunkowe pomaga. Jednak pytanie czy na tyle aby wybierać się na kolejne studia magisterskie. Z czasem bardziej liczy się praktyka lub uzupełnienie konkretnych umiejętność z obszaru, w którym właśnie praktyki jeszcze nie masz.

Czyli ponownie odnosząc się do przykładu wspomnianego na wstępie – zrozumienie sposobów planowania jeżeli dotychczas zarządzałeś magazynem. Albo odwrotnie poznanie metod zarządzania projektami bądź zasad zarządzania ludźmi jeżeli dotychczas twoje doświadczenie w logistyce to przede wszystkim planowanie popytu, zaopatrzenia, zapasów czy transport lub spedycja.

Jeżeli masz do uzupełnienia kwestie merytoryczne polecam raczej wybór konkretnego certyfikatu niż studia. Jakiego to już zależy od tego w czym musisz więcej wiedzy mieć.

Jeżeli masz do uzupełnienia doświadczenie w zarządzaniu ludźmi to temat trochę trudniejszy. Pewne elementy zarządzania ludźmi możesz poprzez sposoby, które opisałem w artykule – 7 sposobów na rozwój zespołu logistyki.

Zapytaj o wspomniane tam tematy swojego obecnego przełożonego. Maja odniesienie zarówno do wzrostu specjalisty w rolę managera jak i rozwoju managera w kierunku dyrektora.

Jednak ostatecznie nic nie zastąpi praktyki. W kwestii zarządzania ludźmi żaden certyfikat Ci niestety nie pomoże. Dlatego trzeba zrobić wszystko aby taką praktykę zdobyć. Być może wykonać krok wstecz. Poświęcić coś.

Sam tak zrobiłem wybierając się na program Pathways w Amazon. O tym jednak napiszę jeszcze innym razem ponieważ temat zasługuje na własny artykuł.

Zatem co dalej?

Artur nie jest pierwszą osobą, która wraca do mnie z pytaniem o planowanie swojej kariery zawodowej. Przez pierwsze trzy lata bloga zebrało się kilka osób, dla których praca w logistyce stanowi pasję. Jednak niekoniecznie wiedzą co zrobić dalej.

Dlatego pomimo swoich planów na pisanie głównie o planowaniu popytu postanowiłem również przytoczyć kilka swoich doświadczeń. Być może uruchomię również oddzielną stronę poświęconą tematowi rozwoju zawodowego w logistyce.

Tymczasem zachęcam Cię do zapisania się na newsletter. Dzięki temu będziesz zawsze na bieżąco z tym co robię na blogu. Otrzymasz także dostęp materiałów, które pozwolą Ci budować know-how potrzebny jeżeli praca w logistyce to twój cel.

W następnym wpisie wracam natomiast do swojego zamiaru publikacji powiązanych z planowaniem popytu. Co się odwlecze to nie uciecze! Tym razem nie odpuszczę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.