pasja w życiu

Co daje pasja w życiu zawodowym logistyka?

Nie potrafię powiedzieć kiedy stwierdziłem, że logistyka to moja pasja w życiu zawodowym. Po prostu pewnego dnia znajomy zapytał mnie czy mam jeszcze jakieś zainteresowania poza pracą.

Uświadomiłem sobie wtedy, że przeczytałem w poprzednim roku ponad 20 książek. Wszystkie w jakiś sposób związane z tym co robię lub chciałbym robić w ramach zarządzania łańcuchem dostaw.

Czy to dobrze czy to źle? Ponownie zacząłem się nad tym zastanawiać gdy Tomasz Kozłowski zaprosił mnie do współtworzenia raportu o pasji.

Poniżej kilka przemyśleń na temat tego jak pasja do logistyki zmieniła moje życie. Nie tylko zawodowe. Jeżeli interesuje Cię szersze spojrzenie na pasję to zachęcam do przeczytania całego raportu, który będziesz można pobrać ze strony Poznańskiego Centrum Szkoleniowo – Badawczego.

Co daje pasja w życiu?

Osobiście uważam, że zacięcie do organizowania, planowania, reagowania w dynamicznym środowisku stanowi jeden z wymaganych zestawów cech w logistyce.

Mnie po prostu kręci jednoczesne działanie z systemami, przeliczeniami, scenariuszami, oraz z ludźmi. Muszę rozwiązywać nie tylko wyzwania intelektualne lecz także emocjonalne. Swoje własne, zespołu, klientów.

Lubię tworzyć procesy i algorytmy. Być może odnalazłbym się również jako finansista lub programista. Niemniej praca logistyka pozwala zobaczyć fizyczne efekty tego co robię.

Dostępny na sklepie towar. Paczka docierająca na czas do klienta. Realizowane, wręcz przepływające, przez centrum logistyczne zamówienia. Łańcuch dostaw, który powstał w mojej wyobraźni a dopiero później w rzeczywistości.

Robię takie rzeczy i piszę o swoich nich na blogu. Ciągle szukam czegoś nowego w obszarze, którym się zajmuję i dzielę się tym dalej.

Moje podejście wpisuje się w promowany obecnie model łączenia życia zawodowego, prywatnego i zainteresowań. Zgodnie z zasadą przedstawioną jeszcze w starożytnych Chinach.

Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu.

— Konfucjusz (Kong Fuzi)

Pasja w życiu zawodowym daje energię na to wszystko. Ponadto dzięki prowadzeniu bloga poznaję nowych ludzi. Jeżeli mówiłbym o swoich zamiłowaniach na pewno nie miałbym okazji prowadzić tak wielu projektów.

Nie otrzymałbym również propozycji ostatniego kontraktu. Rekrutacja, którą przeszedłem rozpoczęła się bowiem po publikacji jednego z moich przemyśleń.

Czego pasja Cię pozbawi?

Nie ma jednak róży bez kolców. Realizowanie swojej pasji ogranicza również człowieka. Sprawia, że zaczynamy zawężać swój punkt widzenia. Możemy nawet stracić z oczu najbliższych co ujmuje powiedzenie, które znalazłem kiedyś w internecie. 

Ciężka praca i brak rozrywek sprawią, że będziesz nudziarzem, a twoja żona bogatą wdową.

— Ananonim

W moim przypadku podążanie za swoją pasją do coraz szerzej określanej logistyki oznaczało wybór roli wewnętrznego interim managera. 

Odpowiadając już za dwójkę dzieci zdecydowałem się przyjąć kontrakt, który wymaga częstych przeprowadzek lub ciągłych podróży. Gdy podejmowałem decyzję miałem równięz dwie inne dobre oferty w rodzinnym mieście. 

Wybrałem jednak trudniejszą drogę. Przekonała mnie żona stwierdzeniem – Przecież widzę czego chcesz. Spróbujmy. W przeciwnym razie będziesz żałował…

Dlatego moje życie tak teraz wygląda. Od poniedziałku do piątku z rodziną tylko na telefonie. Dojazdy po kilka lub kilkanaście godzin w tygodniu.

Podróż przez pół Polski w pociągu w czasie pandemii. W samochodzie po pełnym dniu pracy. Poznań, Wrocław, Bolesławiec, Łódź, Warszawa. Pytanie gdzie dalej jeszcze pojadę w swoich poszukiwaniach. 

Nie ukrywajmy jednak. Największe koszty mojej pasji ponosi rodzina. Moja żona. Moje dzieci. Nie wiem czy można wyrównać wkład, który wnoszą w moją pasję. 

Możemy swobodnie dysponować swoim czasem. Mamy jednak stałą ilość godzin w ciągu dnia, dni w miesiącu, oraz lat w naszym życiu. Cokolwiek wybieram posiada koszt alternatywny.

Pasja w życiu to nie film

Życie prywatne jak zawodowe bardziej przypomina maraton niż film. W filmowych historiach pomiędzy momentami kiedy coś się dzieje następuje przeskok narracji. Widzimy wyłącznie emocjonujące wydarzenia a nie wysiłek włożony w czasie pomiędzy nimi.

Zarówno w życiu jak i w trakcie maratonu jest odwrotnie. Na nasz sukces lub porażkę składa się również wszystko co robimy dzień po dniu lub krok po kroku. Dlatego tak ważna jest pasja w życiu zawodowym. 

Bez pasji nie byłbym w stanie zarządzać logistyką, prowadzić bloga, równolegle robić projekty, poznawać nowych ludzi. Bez pasji nie nauczyłbym się tego co wiem.

Po prostu nie wystarczyłoby sił na wszystko czego się podjąłem.

Zatem czy warto mieć pasję w życiu? Ostatecznie powiem, że warto. Chociaż czasami czuję, że pasja to również jedno z imion cierpienia…

Więcej na temat pasji i rozwoju zawodowego w obszarze łańcucha dostaw opowiem wkrótce w ramach podcastu. 

Zachęcam Cię zatem do zaglądania na blog i zapisu na newsletter ‘Logistyka po prostu’ jeżeli chcesz w pierwszej kolejności otrzymać informację kiedy ten materiał stanie się dostępny.

Tymczasem do kolejnego wpisu. Tradycyjnie w sobotę już za dwa tygodnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *